Włącz to.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Siedziałam już z Mayą w samolocie.Myślałam,że mi serce wyszczeli z klatki piersiowej,gdy tylko pomyślę o koncercie 1D.Miałyśmy VIP'a...Maya cały czas nawijała,że nie może się doczekać,nie dziwię się jej,ja też. :D.Więc zacznijmy od początku.Przyszłam do mojego domu,trochę porozmawiałam z mamą,powiedziała,że taksówka będzie czekać już na lotnisku i zawiezie nas prosto do naszego apartamentu.Wygłosiła jeszcze gadkę,żebyśmy były grzeczne i ...*wybucha śmiechem*...i,żebyśmy nie zrobiłyśmy czegoś głupiego.Potem mój tata zawiózł nas na lotnisko,pożegnanie z nim łatwo poszło.Weszłyśmy do samolotu i dalej wiecie. :3
Usłyszałam głos stewardessa'y.
-Prosimy zapiąć pasy,gdyż zaraz będziemy lądować.-
Zrobiłyśmy to o co nas prosiła.Przeżyłyśmy lądowanie ! (to już jest wyczyn) :D
Wyszłyśmy z bagażami po...po...jak to się nazywa ! Po...no takich wiecie,samolotowych schodkach. (mądra Alicja) :3
Tak jak mama mówiła,taksówka czekała.Powiedziałam imię i nazwisko mojej mamy i taksówkarz wiedział o co chodzi.Zawiózł nas pod apartamentowiec.Jak już wszystko było pozałatwiane weszłyśmy do apartamentu.Jako iż była godzina 00:24 Zajęłyśmy łóżka i poszłyśmy się przebrać w pidżamę.Ja w to, a Maya w to.
Zasadowiłyśmy się w swoich łóżkach.
-Co jutro robimy?-Spytałam.
-Idziemy na koncert.-Odpowiedziała jakże "mądra" Maya.
-Ale koncert jest o 20:30.A co będziemy wcześniej robić?-Uświadomiłam,"mądrą"przyjaciółkę.
-Nie wiem,pozwiedzamy.-
-Spoko,to branoc.-Powiedziałam i zgasiłam światło.
-Branoc,bejbs.-Zawsze się do siebie zwracamy...PRZEWAŻNIE. :D
-Proszę Cię,tylko nie "bejbs".-Nie usłyszałam już odpowiedzi...Maya zasnęła.Więc zrobiłam to samo.
Następny dzień~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Otwarłam oczy,Maya jeszcze spała..więc poszłam się ubrać do łazienki.Wybrałam to.Włosy spięłam w wysokiego koka.wyszłam z łazienki,Maya dalej spała. ;-; Co za nie dospane dziecko...szkoda byłoby,gdyby ktoś ją obudził *głupi uśmieszek*.
-WSTAWAJ LENIU!-Krzyknęłam jej nad uchem,aż odskoczyła.Zaczęłam się z niej śmiać.
-Tak pogrywasz,hę?-Spytała tym razem ona miała głupi uśmieszek.
Rzuciła się na mnie i zaczęła łaskotać.Zaczęłam się śmiać jak opętana > . < W końcu się wyszarpałam.
-Uff...MOGŁAM ZGINĄĆ.-Zrobiłam jej wyrzuty ^.^
-Dobra,dobra,idę się ubrać-. Jak powiedziała tak zrobiła.
Podeszła do walizki i wyciągnęła parę rzeczy,po czym udała się do łazienki.Gdy wyszła była ubrana tak. Wyszłyśmy z apartamentu....
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hejo! :3 Jak tam? c; Lekcje zrobione? :D
Jutro MOŻE dodam 5 rozdział...Bajo ! :D
Dobrze, że jak czytałam ten rozdział to leżałam na łóżku, bo gdybym siedziała na krześle na pewno bym spadła. Teksty dziewczyn mnie rozbrajają tak samo jak te twoje dopiski. Mam nadzieję, że szybko pojawi się nowy rozdział :D Zajrzyj do mnie, bo dodałam nowy :3
OdpowiedzUsuńWeź,nie są takie śmieszna :D
UsuńTak,wiem moje dopiski są rozbrajające "lekcje zrobione?" :D
Jutro prawdopodobnie dodam nowy,bo dzisiaj chcę dokończyć moje Anime <3
Zaraz lecę czytać ! *.*
Serio? : O
OdpowiedzUsuńOczywiście odwiedzę. :)