-Coś się wymyśli.-Powiedziałyśmy równo.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Doszłyśmy do wniosku,że pójdziemy o 15 do galerii wybrać ciuchy.
Dochodziła już 15 więc założyłam na nogi trampki i wyszłam z domu.Przeskoczyłam przez płot i już byłam na miejscu. (Tak,mieszkają obok siebie).Weszłam z kopa.(Tak,z buta wjeżdżam.) ^.^
-Leziesz?-Spytałam.
-NO,CHWILA !-Usłyszałam drącą się Maya'ę,więc poszłam za jej głosem.Siedziała na pufie w salonie i męczyła się z założeniem trampka...Jak to ona...
-WRESZCIE !To idziemy?-Spytała jak założyła trampka.
-Spoko,masz kase? > . <-
-500 zł. jeszcze z 16 urodzin. ^o^-
-Ja mam 453...-
Gadałyśmy jeszcze chwile i doszłyśmy do galerii.Weszłyśmy do New Yorkera.Ja wybrałam to a Maya to.
-Chyba wszystko,nie?-Spytałam nie chcąc się wracać.(Nie lubię galerii)
-Tsaa...Ej?-
-No? : O
-Ile masz na koniec z tej matmy?-
-5...-
-Aa...Chwila.CO?-
-Hmm..?-
Skąd wiesz? : O-
-Babka mi wczoraj powiedziała..-
-IDZIEMY NA TWOICH RODZICÓW.-
-Spoko.Ale po co ? > . <
-Skoro masz 5 z matmy...TO JEDZIEMY NA KONCERT ONE DIRECTION,DZIEWCZYNO !-
-AAA !-
Zaczęłyśmy się drzeć a ludzie się na nas gapili,norma.Gdy już się ogarnęłyśmy wyszłyśmy z galerii.
-Ej,widzisz to co ja,czy jakieś omamy mam ? o.O-Spytała mnie Maya.
-Co? Gdzie ?-Powędrowałam za jej wzrokiem i zobaczyła Patricie z Danielem.
-Orzeszkurwajapierdole-Powiedziałam za jednym wdechem.
-O,widzę,że wiocha jest w galerii.-Powiedziała do Daniela Patricia podchodząc do nas.
-Gdzie?-Spytałam odwracając się.
-Przede mną.-
-A,myślałam,że mówisz o nas.-
Patricia już chciała coś mówić,ale Daniel pociągnął ją za rękę,szepcząc mi do ucha.
-Jeszcze będziesz moja.-
Te słowa dzwoniły mi po uszach przez cały czas.
-Dobra,chodź wychodzimy.-Powiedziała Maya i pociągnęła mnie za rękę.Zaczęłyśmy rozmawiać,aż w końcu dotarłyśmy pod mój dom.
-No to cześć.-Powiedziałam otwierając drzwi od domu.
-Bajoo ;*-Pożegnałyśmy się i równo weszłyśmy do swoich domów.
-JESTEM!-Krzykłam,rozbierając buty.I weszłam do kuchni,gdzie siedziała mama i piła kawę,ale gdy mnie zobaczyła to wstała i do mnie podeszła.
-Córciu,mam do Ciebie prezent,ale najpierw powiedz ile masz na koniec z matmy ?
-JAKI PREZENT?!Piątkę.
Mama aby się uśmiechnęła i podeszła do torebki i wyszperała jakieś dwie karteczki były to...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak się podoba? :D Zaraz biorę się za pisanie 3. Bajoo :*
>.< Super i czekam na następny. Ciekawe jak dziewczyny będą się jarać z tych biletów :P
OdpowiedzUsuńDzięki. :3 Tak bardzo jak Niall z pierogów. :D
UsuńALISZJO, GDZIE TRZECI ROZDZIAŁ?! :C
OdpowiedzUsuńPiszę się. :D Nie,no zaraz dodam. :3
UsuńNi smuć mordki,Bany. : )