niedziela, 24 marca 2013

1 Rozdział.

Po pokoju rozległy się pierwsze dźwięki One Direction-"Heart Attack" Wstałam rozleniwiona.Sięgnełam telefon z dywanu wiedziałam,że to Maya więc odebrałam nie zerkając na ekran.
-Siema,ciołku.-*Taki nasz zwrot grzecznościowy*
-No,witaj,bambaryło.Schodzisz na dół czy mnie wpuścisz?-
-Hmm...zlituję się i cię wpuszczę.-
-Pff.To rusz ten...-Niezdążyła dokączyć,bo jestem taka zła,że się rozłączam ! BUHAHAHHAHA....Dobra nie jestem w formie...Zeszłam na dół po schodach i otworzyłam drzwi,ale zaraz potem je zmknęłam,bo zobaczyłam minę wściekłej Maya'i...brry.Nie chcecie tego widzieć..Po chwili do przed pokoju wparowała Maya.
-Ależ Ty miła.-Powiedziała ze sztucznym uśmiechem,a to nie zapowiada niczego dobrego...
-Ty również.-Wyszczerzyłam się do niej.
-Dobra,idę się ubrać...-Wstałam i podeszłam do machoniowej szafy i wybrałam to i poszłam do łazienki.Zrobiłam lekki makijaż i trochę natapirowałam włosy,ale przed tym ubrałam naszykowane wcześniej ubrania.Jeszcze psikłam się perfumem Avril Lavinge.I wyszłam z łazienki.Złapałam za torbę pociągnęłam ze sobą Maya'ję i zamknęłam drzwi na klucz.
-Masz zadanie z matmy?-Zapytałam ale i tak wiedziałam,że usłyszę odpowiedź "nie a Ty?"
-Nie,a Ty?-
-Mam ;_; -
-KIM TY JESTEŚ I CO ZROBIŁAŚ Z ALICE ?! -Zaczęła mną trząść na wszystkie strony świata póki nie dałam jej z plaskacza.
-Uff.Już myślałam,że Ci coś zrobili-.
-To wyjątek,bo starzy powiedzieli,że jak dostanę 4 na koniec z matmy to kupią nam bilety na koncert "Łan Erekszyn"-Moi rodzice zawsze mówią "łan erekszyn" z czego mamy polewkę.
-Możemy zapomnieć...-
-Taa...dzięki,że mnie wspierasz.-
-Proszę.-
Zanim się obejrzałyśmy byłyśmy w szkole.Podeszłam do szafki i ją otworzyłam.Nagle poczułam przeszywający mnie ból w prawym ramieniu i nie mógł on należeć do dziewczyny.Gwałtownie się obróciłam i zobaczyłam Daniela.
-Czego chcesz?-Spytałam.
-Ciebie.-Odpowiedział poprawiając grzywkę.
-Odejdź od niej,debilu.-Maya stanęła za nim i szarpnęła go za koszulę,że aż zarzuciło go do tyłu.
-Dzięki.-Odpowiedziałam.
-Spoko.-Odpowiedziała i klepła mnie w ramię.I jak gdyby nic wróciłyśmy do szperania w szafce.Wzięłam książkę od matmy i równo z dzwonkiem zamknęłam szafkę.Siedziałyśmy już w ławce a Maya spisywała ode mnie zadanie.Facetka rozdawała sprawdziany...Podeszła do mnie i powiedziała
-Gratulację,Fórman.-Myślałam,że mówi sarkazmem,ale gdy wzięłam do ręki sprawdzian myślałam,że zemdleję.
-ONE DIRECTION NADCHODZĘ !-Wydarłam się na pół klasy przez co dostałam krzywe spojrzenie baby.Ale co ? Nie mogę się cieszyć z 6 ?Przez całą lekcję myślałam o koncercie.I tak przez resztę lekcji.
-Jak się jutro ubierasz?-Usłyszałam pytanie Maya'i.Chwila....co jutro jest...ZAKOŃCZENIE ROKU !
-Yyy...nie wiem...a Ty?-
-Też nie....-
-Coś się wymyśli.-Powiedziałyśmy równo.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
I jak ? Mam nadzieję,że się podoba....Pozdrawiam Basię i Kasię ! 
Jutro prawdopodobnie dodam 2 rozdział.ENJOY!

4 komentarze:

  1. Foch nie dodalas :c ale ogolem zajebiste xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co nie dodałam ? :D Nie sądzę,że było zajebiste.Ale dziękuję :3

      Usuń
  2. Było było już się tak nie wykręcaj. Ogóle to postacie są fajne i ciekawe, bo w przedstawieniu bohaterów były trochę dziwne i mnie przerażały. Z pewnością dobrze piszesz i mam teraz konkurencje -_- Mam nadzieję, że ten dedyk był dla mnie ???? :P Jutro na pewno zajrzę zobaczyć czy jest nowy rozdział, a twój blog dodaję do obserwowanych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WOW *O*
      Nie masz konkurencji,twój blog jest zajekurwabisty i nie ma nie.:D
      Bo właśnie bohaterowie mają być trochę dziwni. :3
      DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ,DZIĘKUJĘ. *.*
      Dzisiaj prawdopodobnie dodam rozdział. c:

      Usuń